Szkoła z bogatą historią i tradycjami
Wpisany przez uczniowie klasy II E   
sobota, 16 listopada 2013 21:02

„Nic o nas bez nas” - warsztaty w Motyczu Leśnym 13-14 listopada 2013 r.

W tych dwóch dniach każdy uczeń z klasy IIe przyjął nową tożsamość. Staliśmy się doświadczonymi prawnikami, dziennikarzami, politykami, lekarzami, a niektórzy z nas w przyspieszonym tempie osiągnęli wiek dojrzały, a niekiedy i sędziwy…

zdjęcia

Wszyscy staliśmy się mieszkańcami Miasta M, w którym miały odbyć się wybory na prezydenta miasta. Zostaliśmy zapoznani z licznymi problemami mieszkańców miasta. Utworzyliśmy partie polityczne ( konserwatywną, ekologiczną, społeczną, obywatelską, rozwoju), w których każdy z osobna przyjął określoną rolę i mogliśmy się przekonać jak wygląda cała kampania wyborcza. Wybraliśmy z poszczególnych partii kandydatów na prezydenta oraz radnych Miasta M. Każda partia obrała inne metody na zdobycie poparcia wśród wyborców. W tym celu utworzyliśmy spoty reklamowe, ulotki i transparenty. Podczas debaty mieszkańców doszło do konfrontacji poglądów wśród kandydatów i ich partii. Wszystko odbywało się tak, jak w prawdziwych wyborach – zaczynając od kampanii poprzez debaty, sondaże aż do ciszy wyborczej i wreszcie do samych wyborów. Byliśmy świadkami zaciętej rywalizacji o stanowisko prezydenta miasta między Aleksandrą Langiewicz (Orzechowską), Krzysztofem Stanleyem (Stefankiem), a Wiktorią Staszic (Janowską).Ciężkie przedwyborcze przygotowania były przerywane krótkimi zabawami energetyzującymi, w których mogliśmy się lepiej poznać. Najmilej wspominamy zabawę parlamentarną, bo jej celem było obsadzenie parlamentu osobami z własnej partii. Kulminacyjnym momentem były wybory. Pierwszy raz składaliśmy swój podpis na listach, pierwszy raz dostaliśmy karty do głosowania i wrzucaliśmy swoje nominacje do urny wyborczej. Prezydentem Miasta M Aleksandra Langiewicz, czyli nasza koleżanka Aleksandra Orzechowska. Jej expose zakończyło nasz pobyt w Mieście M.
Dzięki tej grze wiele się nauczyliśmy. Poznaliśmy ordynację wyborczą obowiązującą w RP, sami przeprowadziliśmy kampanię wyborczą naszych kandydatów. Mogliśmy się poczuć pełnoprawnymi obywatelami.